Wigilia – Józef Łobodowski
Gdy pierwsza gwiazda przez szyby się przedrze
i wonny obrus twarz radośnie zmarszczy,
z powagą wielką, jak hostia w katedrze,
do izby wejdzie ciepła miska barszczu…
Choinka niebem gwiaździstym zajarzy,
świerki podejdą, w okna patrzeć będą,
melodia spłynie od spokojnych twarzy
i klęknie w progu dziecinną kolędą…

Biblioteka ZSLiE






